jak nauczyć się szyć
Dobre szycie

Jak nauczyć się szyć

“…Kiedy postanowiłam zacząć szyć, miałam kilka lat. Po drodze zepsułam babci chyba z dwie maszyny do szycia. wtedy naprawdę nie byłam w komfortowej sytuacji…. Kiedy po latach postanowiłam ponownie zasiąść do maszyny, od razu w głowie miałam milion myśli. Co powie babcia. Pewnie chwyci się za głowę i powie “Ona i maszyna… tylko nie to?” A jednak tak się nie stało. Dzisiaj jest nawet pod wrażeniem tego co wychodzi spod moich rąk…”

Myślę, że szyć każdy może. A jedyną umiejętnością, którą powinno na początku się ogarnąć, to cierpliwość. Jeśli ktoś mi powie, że tej zdolności nie sposób się nauczyć, to ja jestem najlepszym przykładem takiej przemiany. Co prawda dalej jestem w gorącej wodzie kąpana, ale jest we mnie dużo więcej spokoju. Jak się czegoś bardzo chce, to można to osiągnąć!

 

Jak nauczyć się szyć ?

Jeśli już przestawiliśmy się na “chcę – potrafię”, a cierpliwość spakowaliśmy do niezbędnika krawieckiego, to już jesteśmy na dobrej drodze do sukcesu. Jednak zanim zaczniesz cokolwiek szyć, warto dobrze się do tego przygotować. Szczególnie dlatego, żeby uniknąć niepotrzebnych spięć. Pamiętam jak kiedyś, na początku mojej przygody z szyciem, wymyśliłam sobie uszycie firanek do kuchni. Niestety źle się do tego przygotowałam. Nożyczki, których używałam były tak tępe, że lepiej kamień osiadający w pralce, pociął by mi ten materiał. Nerwów sobie wtedy popsułam stanowczo za dużo, a efekt nie był do końca taki, jak sobie wymyśliłam. Najważniejsze w szyciu z resztą jak we wszystkim, jest maksymalne uproszczenie sobie pracy.

Więc od czego zacząć szycie?

1. Podstawą jest przygotowanie sobie “szyciowego kącika”. O ile początkowo może Ci się wydawać to bezcelowe, to kiedy maszynowe wibracje pochłoną Cię do reszty, może się okazać, że masz tyle materiałów, nici i innych przydasi, że zewsząd ogarnia Cię taki bałagan, że już początku jakiegoś projektu odechciewa się szyć. Nie chciałabym wyjść na hipokrytę, kiedy mój kącik aktualnie jest w rozsypce, ale niebawem – kiedy Mężozwierz się zlituje i dokończy remont trwający od stycznia – moja mała pracownia będzie idealna.

2. Oświetlenie. Nie ma nic ważniejszego, gdzie w grę wchodzi nauka szycia, od dobrego oświetlenia. Jeśli to zawiedzie, to po pierwsze nasz wzrok na tym ucierpi, a po drugie uszyte projekty. A może ucierpieć jeszcze inna część naszego ciała np. palec przypadkiem doszyty do szytejspódnicy 😉

3. Wygodne krzesło/fotel. Nic bardziej nie zniechęca przy wielogodzinnym szyciu niż niewygodne stanowisko pracy. Czy wiesz, że szycie siedząc na ogromnej piłce jest przyjemniejsze?

W co koniecznie musisz się zaopatrzyć !

1. Oczywiście podstawą jest maszyna do szycia. Na temat wyboru modelu, jaki najlepiej zakupić wypowiadało się już wiele osób. Ja zaczynałam od Łucznika ( dwa pierwsze Łuczniki należące do babci zepsułam, ale miałam wtedy z siedem lat, zero cierpliwości i wysoko rozwiniętą zdolność psucia wszystkiego, co stanie na mojej drodze). Trudno mi stwierdzić czy na początek polecam tą maszynę czy odradzam. Z całą pewnością jeśli ktoś posiada starego, poczciwego Łucznika, warto na nim przeprowadzać pierwsze próby. Jeśli jednak ktoś zamierza kupić nową, raczej skłaniałabym się w innym kierunku. Myślę jednak, że Łucznik na początek zupełnie wystarczy. A dla szukających czegoś innego w dobrej cenie, czytając opinie, analizując, nieraz właśnie na życzenie czytelników, mogę polecić maszynę Silvercrest. Niesamowicie wyczerpująco, temat zakupu maszyny Silvercrest, opisuje na swoim blogu Anna Onopiuk. Polecam zapoznać się z tą lekturą.

2. Drugą bardzo ważną rzeczą w naszym szyciowym asortymencie są nożyczki. Nieostre, zwichrowane, mogą doprowadzić Cię do nerwicy 😉 Jakościowo dobre i w odpowiedniej cenie będą nożyczki firmy Fiscars, droższe, ale często polecane firmy Kai.

3. Miarka. U mnie czasy plączącej się wszędzie miarki, skończyły się bezpowrotnie kiedy zakupiłam tą z IKEA. Po prostu lubię proste, dobre rozwiązania.

4. Szpilki oraz magnetyczna poduszka/pojemnik.

5. Szpulki na nici. Co najmniej kilka, dla różnych kolorów nici.

6. Igły. Najlepiej czeskie, firmy Galant. Solidne, perfekcyjnie wykonane i bardzo wytrzymałe.

7. Nici. W zależności jakich potrzebujemy. Temu tematowi, na pewno poświęcę więcej czasu w osobnym wpisie.

8. Kreda, znikający pisak bądź mydło krawieckie do zaznaczania na materiale.

Od czego zacząć szycie ?

Na pewno nie od spalenia instrukcji. Kiedyś na studiach z humorystycznym akcentem pewien dr zapytał nas: “kiedy Polak sięga po instrukcję obsługi?”. Kiedy nikt nie udzielił poprawnej odpowiedzi, dr odparł “Dopiero wtedy kiedy przejdzie przez piec”. Coś w tym jest ;). Więc kiedy masz już maszynę do szycia przed sobą i aż korci Cię aby zacząć szyć, polecam zapoznać się najpierw z jej instrukcją. Każda maszyna jednak trochę się różni. A to sposób nawlekania, a to ustawianie szycia przód-tył itp.

Kiedy już zapanujesz nad obsługą maszyny, weź kawałek materiału i szyj, wypróbuj wszystkie ściegi, a na koniec zygzakiem obrzuć końce materiału, tak aby zapobiec strzępieniu.

Jaki materiał na początek ?

Na początek radziłabym unikania rozciągliwych materiałów, szczególnie kiedy do dyspozycji mamy tylko starego, poczciwego Łucznika. Prawda jest taka, że maszyna, która nie posiada odpowiedniego ściegu elastycznego, nie polubi się z tego typu materiałem. W najlepszym wypadku będzie ileś z kolei oczek przepuszczała, a w najgorszym może nawet wciągnąć materiał. Dla niedoświadczonych osób na początek polecam jednak materiał nierozciągliwy. Najlepiej według mnie zacząć od bawełny.

Szyciowe wskazówki !

  • wszystko fastrygować
  • zastanowić się dwa razy zanim się coś zszyje, prucie potrafi wyprowadzić z równowagi;)
  • przygotuj się psychicznie, na pewno nieraz będziesz zmuszona(y) pruć 😉
  • na początek szyj proste rzeczy
  • kup jakieś ubranie, rozpruj się, zobacz z jakich kawałków się składa, możesz nawet na papierze odrysować i zostawić jako wzór, a po tym możesz na nowo zszyć. To jest dobre ćwiczenie, naprawdę
  • zakładać do szycia okulary, kilka razy złamała mi się igła podczas szycia, a raz nawet prawie trafiła mi w oko. Jak to mówią przezorny zawsze ubezpieczony
  • dobrze skrojony materiał, to na prawdę 70% sukcesu
  • nikt od razu nie rodzi się ekspertem, wszystkiego trzeba się nauczyć, ja do dzisiaj się za niego nie uważam, a jednak czasem uszyję coś co wydawałoby się niemożliwym dla mnie.
  • szyj, szyj i jeszcze raz szyj i nie poddawaj się. Nieudana próba to nie porażka, a raczej cenne doświadczenie.
  • wykroje znajdziesz w miesięczniku Burda, bądź w internecie np. na papavero.pl lub strefakrojuiszycia.pl
  • dwa razy do roku Burda wydaje specjalne wydanie “Szycie krok po kroku”
  • polecam korzystać z grup na Facebooku np. SZYCIE i DIY – blogi, wykroje i tutoriale

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *